Czyli życiopisanina ancymonka z cyklu: niemy powiedział głuchemu, a ślepy widział jak szczerbaty obgryzał włosy łysemu, który truł o „złotym pociągu” i nawijał o literaturze, mniej więcej tak:
Od stu lat jednym z moich ulubionych pisarzy był i jest Ernest Hemingway. Nieważne, że był on agentem NKWD. Nieważne, że za jednego z głównych bohaterów powieści Komu bije dzwon czyli generała Golza wybrał najpaskudniejszego oficera Kraju Pieroga i Zalewajki generała Karola Świerczewskiego, którego paskudny babsztyl, literatka sowiecka i polska, członkini ZPP i ortodoksyjna działaczka komunistyczna, acz majorka WP Janina Broniewska awansowała do grona postaci Którzy się kulom nie kłaniali. Nieważne, że tu i ówdzie słyszę szczekaninę iż dzieła E. H. to przereklamowane starocie. Ważne, że E. H. zrewolucjonizował prozę i jest nadal powszechnie czytany, co zdarza się jedynie tylko najlepszym twórcom (vide: ciągłe wznowienia jego książek).
Ale spokojnie! Nie zamierzam grafomanić o tym wybitnym i wiecznie świeżym pisarzu. Chcę tylko…
Zresztą sami przeczytajcie.
Ernest Hemingway przeżył wąglik, malarię, zapalenie płuc, czerwonką bakteryjną, raka skory, zapalenie wątroby, anemię, cukrzycę, nadciśnienie, dwie katastrofy lotnicze, pęknięcie nerki, pęknięcie śledzony, pęknięcie kręgu, pęknięcie czaszki i znacznie więcej.
Napisał 10 pełnometrażowych książek (6 powieści, 2 zbiory opowiadań i tyleż samo zbiorów reportaży) i, w ramach konkursu na najkrótszą książkę, machnął jedną powieść składającą się z 6 słów: Na sprzedaż: niemowlęce buty, nieużywane. Za Człowieka i morze dostał Nagrodę Nobla. Tyle przeżył, a ostatecznie popełnił samobójstwo.
***
Ja załapałem się tylko na wywar z tojadu mordownika, który skutkował rozległym zawałem serca. Następnie przeżyłem: trzy śmierci kliniczne i jeden zamach strzelecki w wykonaniu strzelca – fuszera, a także nie do końca udaną akcję oblania kwasem oraz operację na otwartym sercu i wszczepienie 4 bypassów; 3-krotne zapalenie płuc i tylko jedną trepanację czaszki skutkującą wyciągnięciem z mojego czerepu 7-centymetrowego krwiaka. Potem zanotowałem 3-krotne operacje przegonienia złośliwego nowotworu skóry: 5-krotne podpalanie mieszkania; 2-krotny wstrząs czaszki będących skutkiem niechcianych lotów ze skał w różnych górach świata, no i znacznie więcej. Na swoim ciele mam tylko 270 śladów po szyciu skóry jednak chyba nie uda mi się dociągnąć do 300 szwów. Napisałem 100 książek i skrócił sześciowyrazówkę E.H. do 4. słów: Sprzedam pionową działkę budowlaną. Zamiast nagród otrzymałem od Ojczyzny, która o mnie nie zapomniała wyrok sądowy za pisanie prawdy. Azali samobójstwo, wobec braku w katolickim Kraju Pieroga i Zalewajki szans na zgodę na eutanazję mam ciągle jeszcze przed sobą.