Pozwalam sobie przekazać PT Czytelnikom mój wykład wygłoszony niegdyś w ramach grafomańskiego wykładania historii filozofii z podtekstami historycznymi na WUML- u w Zgorzelcu i Lubaniu. Wykład ten był moją czarnym rozpaczą i sporym nieszczęściem albowiem ktoś mnie zakapował do dowódcy brygady, a był nim niejaki „Żurek”. A był to pułkownik, który mogły popełnić łatwo samobójstwo skacząc z poziomu własnego EGO na poziom swojego IQ.
W tym miejscu, mniej więcej raz na dziesięć lat, zamiast zajmować się codziennymi pierdołami wyciągam czaszkę z spod kołdry aby zająć się na poważnie historią Kraju Pieroga i Zalewajki. Łudzę się, że może uda mi się kogoś tym tematem zainteresować? Przecież bitwa, o której chcę przypomnieć była w historii Kraju Pieroga i Zalewajka jedna z najpoważniejszych spraw, a rocznica bitwy się zbliża.
Biorąc pod uwagę to wszystko, co się wydarzyło w dniu zaprzysiężenie świeżego prezydenta III RP JE Karola Nawrockiego zdaję sobie sprawę z tego, że obojętnie co zrobię
Będzie wiotczało
Będzie zawodziło
Będzie trudniej
Wstawać i chodzić
Będzie łamało
Niedomagało
Aż w końcu
Słowem stanie
Się ciało
I zacznie się wszystko od nowa.
A że nikt mi tak nie dokopie jak samo życie no to wezmę pod uwagę, że każdą dupę można posadzić na tronie, ale nie każda głowa godna jest korony. Jak będzie tym razem? Zobaczymy. A teraz przypominam wypociny niepoprawnego historycznego grafomana, albowiem bitwa warszawska jest jednym z nielicznych naszych sukcesów z których wszystkie pokolenia Naszego Plenienia mogą być dumni.
Wprowadzenie, czyli hipoteza robocza.
Uważam, że Bitwa Warszawska, zwana niekiedy “Cudem nad Wisłą” była jedną z 18 najważniejszych bitew świata. Wprawdzie w historiografii dziejów wojen, w tym wielkich bitew, mamy do czynienia z ogromną liczbą ich rangowania. Są więc klasyfikacje dziesięciu, pięćdziesięciu, stu, a nawet więcej ważnych bitew w dziejach świata.
Ale ja wybieram klasyfikację stworzoną przez Edwarda S. Creasy’ea, autora listy piętnastu bitew, które zaważyły na losach świata. Listę uzupełnioną przez brytyjskiego polityka, dyplomatę i pisarza Edgara V. D’Abernona, o trzy inne bitwy.
Obaj historycy, za podstawę umieszczenia na swojej liści uznali takie bitwy, których odwrotny przebieg mógłby zmielić losy świata, sprawić, że historia wyglądałaby dziś zupełnie inaczej.
Oto wybór Creasny’nea:
- bitwa pod Maratonem [12 września 490 p.n.e.]
- wyprawa sycylijska [porażka Aten w wojnie z Syrakuzami; 413 p.n.e.]
- bitwa pod Arbel [331 p.n.e.]
- bitwa pod Metaurusem [207 p.n.e.]
- bitwa w Lesie Teutoburskim [9]
- bitwa na Polach Katalaunijskich [Calons-sur-Marne; 7 września 451]
- bitwa pod Tourus [25 października 732]
- bitwa pod Hastings [14 października 1066]
- oblężenie Orleanu [ 1429]
- klęska hiszpańskiej armady [1588]
- bitwa pod Belenheim [13 sierpnia 1704]
- bitwa pod Połtawą [8 lipca 1709]
- kapitulacja armii angielskiej pod Saratogą [1777]
- bitwa pod Valmy [1792]
- bitwa pod Waterloo [18 czerwca 1815].
Teraz uzupełnienia D’Abernona:
- bitwa pod Sedanem
- bitwa pod Marną [5 – 9 września 1914]
- Bitwa Warszawska 15 sierpnia 1920
Nie ukrywam, że mój wybór takiej, a nie innej klasyfikacji, jest subiektywny, a zadecydowało – umieszczenie wśród osiemnastu najważniejszych bitew świata Bitwy Warszawskiej, której nazwę, ze względu na szacunek, piszę wielką literą.
Oczywiście, samo umieszczenie bitwy na liście, nawet najbardziej szanowanych autorytetów, nie jest jeszcze żadnym dowodem, że Bitwa Warszawska rzeczywiście, w wypadku innego jej przebiegu, zmieniłaby losy Polski, Europy, świata.
Sytuacja geopolityczna Polski po zakończeniu pierwszej wojny światowej
W wyniku pierwszej wojny światowej, 23 czerwca 1919 r. zwycięskie mocarstwa podpisują w Wersalu pod Paryżem traktat zwany Wersalskim. Ustaleniami traktatowymi dokonano wiele zmian w Europie. Ustalając w miarę precyzyjnie nowy podział na Zachodzie, łącznie z precyzyjnym określeniem granic, pozostawiono równocześni wiele nierozstrzygniętych spraw na Wschodzie. Takie postawienie sprawy zachęcało niewątpliwie Rosję Bolszewicką, do ekspansji nowej ideologii w kierunku Europy Zachodniej i wymuszania niektórych rozstrzygnięć siłą militarną, szczególnie na sąsiadach.
Niewątpliwie największym przegranym okazały się Niemcy, które zostały zmuszone do bezwarunkowego uznania suwerenności Belgii, Polski, Czechosłowacji i Austrii oraz do wycofania się z traktatu z Brześcia Litewskiego oraz traktatu bukareszteńskiego. Ponadto utraciły 71 tys. km² terytorium [około 13% ze stanu sprzed wojny]. Alzacja i Lotaryngia wróciły do Francji, okręg Saary znalazł się pod kontrolą Ligi Narodów na okres 15 lat. Belgia otrzymała niewielki okręg Eupen-et-Malmédy oraz Moresnet. W 1920 r. odbył się plebiscyt w środkowym i północnym Szlezwiku, po którym ta ostatnia część połączyła się z Danią.
Sporo zyskała Polska, do której włączono jedną trzecią część Górnego Śląska oraz Wielkopolskę i niewielkie okręgi na Pojezierzu Mazurskim. Litwa otrzymała port w Kłajpedzie a Gdańsk stał się Wolnym Miastem. Podlegającym Polskiej jurysdykcji w zakresie polityki zagranicznej. Ponadto Rzesza została pozbawiona całego swojego imperium kolonialnego, które zostało podzielone głównie pomiędzy Anglię i Francję.
Jednak jednym z najważniejszych skutków politycznych I wojny światowej były rewolucje w Rosji 1917 roku. Szczególnie rewolta bolszewicka w październiku, prowadzona pod kierownictwem Włodzimierza I. Lenina oraz Lwa Trockiego, wstrząsnęła całym światem i stała się ogromnym wyzwaniem dla mocarstw zachodnich. Świat zachodni stanął nagle oko w oko z „czerwonym zagrożeniem”, a próby wspomożenia pragnących utrzymać dotychczasowy system władzy „białych” spełzły na niczym.
Prawdą jest jednak, że Rosja wyszła z wojny z dużymi stratami terytorialnymi oraz ludzkimi. Zamieszanie panujące wewnątrz kraju pozwoliło na odzyskanie niepodległości przez Finlandię, oraz republiki bałtyckie. Do Rumunii przyłączono Besarabię. Na krótki okres powstały państwa na Kaukazie, takie jak: Gruzja, Armenia i Azerbejdżan. Do niepokojów doszło w Środkowej Azji [m.in. ruch basmaczy].
Niestety, rozprzestrzenianie się “czerwonego zagrożenia” nie ograniczyło się tylko do Rosji. Komuniści i socjaliści chwycili za broń w wielu innych krajach, m.in. na Węgrzech czy w Finlandii. Przegranym okazały się też Austro-Węgry, które pod wpływem sił odśrodkowych rozpadły się kompletnie na samodzielne organizmy państwowe [Austrii, Węgier; w skład Królestwa SHS weszły Chorwacja, Serbia, Bośnia i Hercegowina, Słowenia oraz Czarnogóra; Czechosłowacja; Polska odzyskała Galicję; południowy Tyrol oraz rejon Triestu przypadły Włochom]. Złudne stały się nadzieje Wilsona, który myślał o utrzymaniu w całości tego państwa [chociaż uszczuplonego] jako przeciwwagi Niemiec w rejonie Europy Środkowej.
Bardzo osłabiona wyszła z wojny Turcja, która utraciła Irak, Syrię, Palestynę, Arabię i Jordanię – większość z tych terytoriów stała się mandatami Francji i Anglii sprawowanymi z ramienia Ligi Narodów. W rezultacie postępujących przemian społecznych w latach 20. nastąpił upadek sułtanatu, w którego miejsce powstać miało nowoczesne, świeckie państwo tureckie, którego twórcą był Mustafa Kemal Atatürk. Pierwsza wojna światowa mimo że toczyła się głównie w Europie, wpłynęła także na sytuację geopolityczną na całym świecie. Ludność Azji i Afryki stanowiła źródło taniej siły roboczej oraz „mięsa armatniego” [np. Francja wcieliła do swojej armii 70 tys. Algierczyków i Murzynów z Zachodniej Afryki, Brytyjczycy wykorzystywali pracę ok. miliona hinduskich żołnierzy i pracowników], regiony te były także nieocenionym źródłem rozmaitych surowców, bez których machina wojenna nie mogła działać.
Na tym tle sytuacja geopolityczna Polski rysowała się nie najgorzej. Być może, byłaby to sytuacja całkiem dobra, gdyby nie sąsiedzi. Szczególnie rewolta bolszewicka w październiku, prowadzona, szczególnie Rosja, w której “czerwoni” akurat kończyli doszlachtowywać “białych”. Polsce nie było “po drodze” ani z jednymi, ani z drugimi.
Z zachodniej strony, potężnym zagrożeniem dla Polski były Niemcy, mające sporo powodów do niezadowolenie, chociażby ze względu na utratę ważnych terytoriów z jednej strony, a z drugiej zmuszone do płacenia ogromnej kontrybucji oraz wykonania szeregu postanowień zwycięzców ograniczających normalny rozwój państwa.
Z drugiej, wschodniej strony – czaił się nie mniej groźny wróg. Był nim bolszewizm. Był to wróg tym groźniejszy, że o ile, przynajmniej w trzeciej dekadzie XX wieku Niemcy były na tyle osłabione, że Polsce nie groziła bezpośrednia agresja, to ze strony Sowieckiej taka możliwość była stale aktualna.
Geneza i ekspansja komunizmu
Niewątpliwie największym zagrożeniem dla Polski w pierwszych latach po pierwszej wojnie światowej była ekspansja rosyjskiego komunizmu – ideologii, którą polityk brazylijski Attlee Clement nazwał nieślubnym dzieckiem Karola Marksa i Katarzyny Wielkiej. Jednak nazwa komunizm pochodzi od łacińskiego słowa communis co znaczy wspólny, powszechny, ogólny. Ideologia ta narodziła się w połowie XIX wieku. Jej twórcami byli Karol Marks i Fryderyk Engels. W teorii marksistowskiej miała to być najwyższa, bezklasowa forma organizacji społecznej, następująca po kapitalizmie. Później została ona zmodyfikowana przez Włodzimierza Lenina. Inna nazwa ideologii to marksizm – leninizm, zwana też bolszewizmem, stąd np. wojna polsko – bolszewicka.
Ideologia komunistyczna, miała charakter utopijny; zawierała postulat radykalnego równouprawnienia, obejmującego nie tylko równość wobec prawa, ale również status społeczny, a nawet życie kulturalne. Głosiła ideę autentycznej wspólnoty i braterstwa ludzi, przezwyciężającej indywidualizm, czemu miało sprzyjać zniesienie własności prywatnej Komuniści podkreślali klasowy podział społeczeństwa kapitalistycznego, a według nich, najważniejsza i najbardziej pokrzywdzona grupa społeczna – klasa robotnicza, miała odgrywać główną rolę w przyszłym komunistycznym społeczeństwie. Tak narodziła się teoria proletariatu. Ideologia komunistyczna odrzucała nie tylko religię, ale także ukształtowane w Europie Zachodniej koncepcje wolności, prawa i demokracji, dowodząc ich klasowych uwarunkowań. Własność prywatną miano zastąpić własnością kolektywną . Stosunki społeczne maiła regulować jedna z fundamentalnych zasad komunizmu: ”od każdego według jego zdolności każdemu według jego potrzeb”. Jedynym skutecznym sposobem zmiany rządów miała być rewolucja. Według komunistów kapitaliści dobrowolnie nie zrzekną się swojej własności, dlatego konieczne będzie zastosowanie siły. Komuniści nie ograniczali się do rozpowszechniania swojej ideologii jedynie w Rosji. W dalszej perspektywie planowali podbić świat. Podjęli w tej sprawie konkretne działania militarne. Na drodze tego podboju stała Polska. Było sprawą oczywistą, że w tej sytuacji musi dojść do starcia.
Przygotowania obu stron do wojny
Dynamiczny rozwój sytuacji po zakończeniu wojny sprawił, że trudno mówić o jakichkolwiek większych przygotowaniach obu stron do wojny. Będąca w stanie wojennego uniesienia Armia Czerwona, opromieniona sławą pogromcy białych, podjudzana przez czerwonych komisarzy, zaślepiona ideologią, z marszu ruszyła do realizacji wielkiego celu – budowy światowego komunizmu.
W znacznie gorszej sytuacji była Polska, budująca dopiero zręby państwowości, tworząca nie tylko podstawy gospodarki ale i armii. Wydawało się, że stoimy na z góry straconej pozycji.
Przyczyny i wybuch wojny polsko – bolszewickiej oraz początkowy przebieg działań frontowych.
Można się doszukiwać wielu powodów przyczyn wybuchu wojny polsko – bolszewickiej. Wydaje się jednak, że najkonkretniej ujął ten problem wódz sowiecki – W.I. Lenin, który w dyrektywie z 29 listopada 1918 roku nakazał Armii Czerwonej, aby przeniosła idee rewolucji komunistycznej na zachód tak, aby “… zatopić bagnet Armii Czerwonej w Europie”. A skoro pierwszą i chyba najgłówniejszą przeszkodą na tej drodze przenoszenia ognia komunizmu była Polska,. Bolszewicy postanowili sprawę rozwiązać z marszu. Doszło do wojny.
Armia Czerwona, której głównodowodzącym był Sergiej Kamieniew nacierała siłami ugrupowanymi w dwa związki operacyjne:Front Zachodni Michaiła Tuchaczewskiego oraz
Front Południowo-Zachodni Aleksandra Jegorowa. Wojska obu frontów, początkowo oddzielone były Armia Czerwona olbrzymim kompleksem bagien poleskich , co praktycznie uniemożliwiało współdziałanie i było bardzo korzystne dla Wojska Polskiego. W miarę ich postępu w kierunku zachodnim, luka operacyjna w centrum ugrupowania, poszerzała się jeszcze bardziej. Następowało to wbrew dyspozycjom Naczelnego Dowództwa Armii Czerwonej z 3 i 11 sierpnia, nakazującym przesunięcie znacznych sił Frontu Południowo-Zachodniego z małopolskiego i wołyńskiego obszaru działań wojennych na kierunek warszawski.
Prawe skrzydło wojsk Tuchaczewskiego otrzymało zadanie opanowania obszaru Grudziądza i Torunia oraz forsowania Wisły na odcinku od Dobrzynia po Włocławek. Centrum sił Tuchaczewskiego skierowane zostało na Modlin i na Warszawę. Główne siły Frontu Południowo-Zachodniego znajdowały się natomiast nad rzeką Strypą i szły na Lwów.
Większość sił Frontu Zachodniego posuwała się zatem w kierunku północno-zachodnim – na północ od Warszawy, a gros sił Frontu Południowo-Zachodniego w kierunku południowo-zachodnim – na Lwów. Tym sposobem, wobec nieskoordynowania działań bojowych i trudności z łącznością Armia Czerwona traciła znacznie na swojej sile i wchodziła w sprytnie założoną przez dowództwo Sił Polskich, pułapkę operacyjną. Siły Polskie, prowadzące tzw. działania odwrotowe, ugrupowano w trzy Fronty: pierwszy – Front Północny, dowodzony przez generała Józefa Hallera; drugi – Front Środkowy, dowodzony przez generała Edwarda Rydza-Śmigłego; i trzeci – Front Południowy, pod dowództwem generała Wacława Iwaszkiewicza.
Jednak w ostatnich dniach działań odwrotowych, w toku walk obronnych, prowadzonych już na przedpolach Warszawy, kiedy ważyły się nie tylko losy bitwy, wojny, Polski, a nawet świata, tworzone zostały w rejonie rzeki Wieprz dwie grupy uderzeniowe podporządkowane osobiście marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu.
Pierwsza grupa uderzeniowa ześrodkowała się w rejonie Dęblina. To przy tej grupie umieścił swoje stanowisko dowodzenia sam Marszałek.
Polska koncepcja rozegrania decydującego starcia
Wobec postępującej nawały sowieckiej, sytuacja Sił Polskich stawała się coraz dramatyczniejsza. Wprawdzie działania odwrotowe osłabiły nieco przeciwnika, ale większe szanse na zwycięstwo dawał szaleńczy atak Armii Czerwonej, prowadzony niejako na dwóch różnych kierunkach. Nic dziwnego, że Polacy zdecydowali się wykorzystać okazję i wydać walną bitwę, już na przedpolach Warszawy. Celem bitwy miało być rozbicie przeciwnika. Tak doszło do słynnej Bitwy Warszawskiej, zwanej także Cudem nad Wisłą.
W nocy z 5 na 6 sierpnia 1920 roku w Belwederze opracowywano ogólną koncepcję rozegrania bitwy. W rozważaniach powrócono do idei, które od końca lipca nurtowały umysły całego polskiego kierownictwa wojskowego. Zamierzano częścią sił zatrzymać uderzenie rosyjskie przed Warszawą, a na prawym skrzydle odtworzyć odwody operacyjne i uderzyć nimi na południową flankę przeciwnika. 6 sierpnia nad ranem marszałek Piłsudski wybrał ostatecznie rejon koncentracji wojsk do przeciwuderzenia. Z zaproponowanych przez szefa Sztabu Generalnego, Tadeusza Rozwadowskiego okolic Garwolina lub Wieprza, Marszałek zdecydował się na to drugie miejsce. Postanowił przesunąć grupę uderzeniową na południe, poza linię rzeki Wieprz i wykonać głęboki manewr nie tylko na skrzydła rosyjskiego Frontu Zachodniego, ale także na jego tyły. 6 sierpnia po południu został wydany rozkaz nr 8358/III, który uruchamiał realizację planu operacji.
W nocy z 8 na 9 sierpnia gen. Tadeusz Rozwadowski opracował rozkaz operacyjny specjalny nr 10 000, będący ostateczną modyfikacją planu bitwy warszawskiej. Zakładał on dodatkowe wzmocnienie Frontu Północnego i nakładał na 5 Armię gen. Sikorskiego poza zadaniami defensywnymi, również zadania ofensywne. 12 sierpnia Józef Piłsudski opuścił Warszawę i udał się do Kwatery Głównej w Puławach. Przed wyjazdem złożył na ręce premiera Witosa dymisję z funkcji Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza. W liście do premiera zaznaczał, że jego zdaniem, skoro rozmowy pokojowe z bolszewikami nic nie dały, Polska musi liczyć na pomoc krajów Ententy, a te uzależniają ją od odejścia Marszałka. Witos jednak dymisji nie przyjął.
Przebieg Bitwy Warszawskiej – “Cud nad Wisłą”
W toku walk możemy wyróżnić trzy charakterystyczne fazy bitwy:
- a/ bój na przedmościu Warszawskim
b/ walki nad Wkrą
c/ manewr znad Wieprza, który miał decydujące o zwycięstwie znaczenie.
13 sierpnia, w pierwszym dniu Bitwy Warszawskiej, nastąpiło gwałtowne natarcie dwóch sowieckich związków taktycznych, jednej dywizji z 3 Armii Łazarewicza i jednej z 16 Armii Sołłohuba. Nacierały one na Warszawę z kierunku północno-wschodniego uderzając pod Radzyminem. Udało im się przełamać obronę 11 Dywizji pułkownika Bolesława Jaźwińskiego i zdobyły Radzymin. Następnie jedna z nich ruszyła na Pragę, a druga skręciła w prawo – na Nieporęt i Jabłonną. Rozpoczęła się dramatyczna walka pod Radzyminem, która w polskiej legendzie mylnie uznawana jest niekiedy za „Bitwę Warszawską”.
Niepowodzenie to skłoniło dowódcę polskiego Frontu Północnego do wydania dyspozycji wcześniejszego rozpoczęcia działań zaczepnych przez 5 Armię generała Sikorskiego z obszaru Modlina, by tym samym odciążyć 1 Armię osłaniającą Warszawę. W dniu następnym zacięte walki wywiązały się już wzdłuż wschodnich i południowo-wschodnich umocnień przedmościa warszawskiego – na odcinku od Wiązowny po rejon Radzymina. Siły polskie stawiały zacięty opór, a nacierające wojska sowieckie nie uzyskały poważniejszych sukcesów.
15 sierpnia natarcie odwodowych dywizji polskich [10 Dywizji generała Żeligowskiego i 1 Dywizji Litewsko-Białoruskiej generała Jana Rządkowskiego], po całodziennych bojach przyniosło duży sukces. Odzyskany został Radzymin i polskie oddziały wróciły na pozycje utracone przed dwoma dniami. 16 sierpnia na liniach bojowych przedmościa warszawskiego toczyły się nadal intensywne walki, ale sytuacja wojsk polskich ulegała częściowej poprawie.
W strefie Modlina działania zbrojne początkowa nie dawały również wyraźnego rozstrzygnięcia. 5 Armia generała Sikorskiego, która na rozkaz dowódcy Frontu Północnego przeszła 14 sierpnia do natarcia w kierunku Nasielska, czyniła postępy. Były to jednak sukcesy o znaczeniu lokalnym.
16 sierpnia, uderzenie armii Sikorskiego, wyprowadzone z południowo-wschodnich fortów Modlina i znad Wkry, doprowadziło do opanowania Nasielska. Dało możliwość kontynuowania pomyślnych działań na Serock i Pułtusk.
Na lewym skrzydle frontu polskiego natomiast sytuacja układała się niepomyślnie. Sowieci parli na Płock, Włocławek i Brodnicę, a w rejonie Nieszawy rozpoczęły już forsowanie Wisły. Twierdza Modlin stała się głównym punktem obrony 5. Armii generała Władysława Sikorskiego na linii Wkry. Pod wpływem wiadomości napływających z rejonu Warszawy oraz Włocławka i Brodnicy, naczelny wódz Wojska Polskiego zdecydował się rozpocząć manewr zaczepny znad dolnego Wieprza.
16 sierpnia 1920 rozpoczęło się kontruderzenie. Dywizje grupy uderzeniowej, mające przewagę nad słabnącymi siłami sowieckimi, ruszyły szerokim frontem, by już w drugim dniu natarcia dotrzeć do szosy Warszawa-Brześć. Rokowało to wyjście na tyły przeciwnika. Prawe skrzydło natarcia osłaniała 3 Dywizja Piechoty Legionów maszerująca na Włodawę i Brześć. Pod Warszawą wojska Armii Czerwonej zostały związane zwrotem zaczepnym sił polskich przedmościa, wspartych czołgami i atakującymi w kierunku na Mińsk Mazowiecki. Postępy uzyskane już w pierwszym dniu natarcia były znaczne. 3 Dywizja Piechoty Legionów zajęła Włodawę. 1 Dywizja Piechoty Legionów odcinek Wisznice-Wohyń, a 21 Dywizja Piechoty Górskiej oraz dywizje wielkopolskie 14 i 16 osiągnęły rubież rzeki Wilgi, zajęły Garwolin i wysunęły patrole pod Wiązowną. 2 Dywizja Piechoty Legionów, przerzucona z zachodniego brzegu Wisły, przejęła rolę odwodu grupy uderzeniowej.17 sierpnia siły polskie osiągnęły linię Biała Podlaska-Międzyrzec-Siedlce-Kałuszyn-Mińsk Mazowiecki.
Klęska Rosji, zwycięstwo Polski
W tym samym czasie reszta wojsk polskich przeszła do kontrofensywy na całej długości frontu. 5 Armia znad Wkry uderzyła na XV i III Armie bolszewickie. Wskutek wspomnianego wyżej braku łączności z dowództwem i zmęczenia żołnierzy, większa część wojsk sowieckich przeszła do nieskoordynowanego odwrotu. Część sił sowieckich, 3 korpus kawalerii Gaj-Chana (dwie dywizje) oraz część 4 i 15 armii (6 dywizji) nie mogąc się przebić na wschód 24 sierpnia 1920 roku przekroczyła granicę niemiecką i została internowana na terytorium Prus Wschodnich.
Zwycięstwo Wojsk Polskich było pełne. Chyba najlepiej ocenił je Jan Paweł II mówiąc: “Wiecie, że urodziłem się w roku 1920, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem. W tedy w 1920 roku komunizm jawił się jako bardzo mocny i groźny. Już wtedy w 1920 roku zdawało się, że komuniści podbiją Polskę i pójdą dalej do Europy Zachodniej, że zawojują świat. W rzeczywistości wówczas do tego nie doszło. “Cud nad Wisła”, zwycięstwo marszałka Piłsudskiego w bitwie z Armią Czerwoną, zatrzymało te sowieckie zakusy.”
Zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej nie kończyło jednak wojny. Z różnych powodów nie udało się wprowadzić w życie koncepcji marszałka Piłsudskiego. Coraz głośniejsze stawały się głosy domagające się zakończenia wojny. Rozmowy prowadzone w tej sprawie, najpierw w Mińsku, a następnie w Rydze szły dość opornie. Dopiero 18 marca 1921 roku podpisano traktat pokojowy, w wyniku którego ustalono linię graniczną z Rosją oraz Ukrainą Sowiecką oraz poczyniono szereg innych ustaleń. Traktat ten zapewniał Polsce względny spokój ze Strony Sowieckiej, aż do jej kolejnej agresji w dniu 17 września 1939 roku.
Ocena i znaczenie Bitwy Warszawskiej
Bitwę Warszawską można oceniać w wielu płaszczyznach. Na użytek tej pracy wybieram oceny w sferach:
a/ militarnej;
b/ gospodarczej;
d/ politycznej.
Ad. a. Polska wyszła z wojny z bolszewikami wzmocniona militarnie. Nie chodzi tu jedynie o łupy wojenne, które wedle Traktatu Ryskiego nie były zbyt wielkie. O wiele ważniejsze wydaje się by ć doświadczenie zdobyte w walce, a także przemyślenia dotyczące niektórych koncepcji prowadzenie działań bojowych, zastosowania odpowiednich manewrów oraz umiejętne wykorzystanie błędów przeciwnika.
Ważnym i chyba niedocenianym elementem działań militarnych było zdobycie szyfrów nieprzyjaciela, dzięki czemu działania i zamiary sowieckie stały się bardziej czytelne. Pozwoliło to w Bitwie Warszawskiej maksymalnie wykorzystać wszystkie możliwe atuty, zaskoczyć wroga niespodziewanym manewrem, wciągnąć w pułapkę, rozbić, a następnie zmusić do nieskoordynowanego odwrotu..
Ad. 2. Gospodarczo Bitwa Warszawska nie przyniosła ewidentnych korzyści. Wschodnia część kraju, aż do linii Wisły, w wyniku barbarzyńskich działań sowieckich została praktycznie zrujnowana. Ludność poniosła ogromne straty, których nie zdołano odbudować przez całe dwudziestolecie niepodległości.
Niewątpliwym plusem było zapewnienie możliwości spokojnej odbudowy kraju i umacniania państwowości.
Ad.3. W sferze politycznej korzyści były chyba największe. Aczkolwiek i tu, nie udało się uzyskać podstawowego celu marszałka – zbudowania państwa federacyjnego lub przynajmniej odsunięcia Rosji sowieckiej od naszych wschodnich granic poprzez stworzenie kordonu wolnych państw – Ukrainy, Białorusi czy Litwy. Na to trzeba było jeszcze czekać siedemdziesiąt lat.
Znaczenie Bitwy Warszawskie dla Polski i świata.
O randze zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej świadczą m.in. słowa W. Lenina, który tak skwitował klęskę pod Warszawą: “Jeszcze kilka dni zwycięskiej ofensywy Armii Czerwonej, a nie tylko Warszawa byłaby zdobyta […] lecz rozbity byłby pokój wersalski.”
Już z tych słów wodza sowieckiego widać wyraźnie, że to Polska stanęła na drodze pochodu bolszewizmu na Zachód, nie dopuściła do połączenia się sił rewolucji rosyjskiej z niemiecką, a przez to uratowała nie tylko siebie, nie tylko Europę Zachodnią ale i świat od zalewu barbarzyństwa.
Dlatego trudno chyba przecenić znaczenie “Cudu nad Wisłą”. Można też powiedzieć, że Bitwa Warszawska powinna zostać zaliczona do najważniejszych bitew w dziejach świata.
Wnioski
1 Bitwa Warszawska miała rozstrzygające znaczenie dla losów wojny polski – bolszewickiej.
- O losach bitwy przesądziły:
a/ umiejętności marszałka Piłsudskiego i jego zespołu;
b/ błędy dowództwa sowieckiego;
c/ sprzyjające okoliczności [np. pozyskanie szyfrów umożliwiających poznanie zamiarów przeciwnika].
- Zwycięstwo nie zostało w pełni wykorzystane przez Polskę. Prawie nigdy nam się to nie udawało. No, może z wyjątkiem powstania wielkopolskiego oraz bezkrwawej rewolucji roku 1989.
- Gdyby Bitwa Warszawska miała inny przebieg, a zwycięstwo przepadłoby sowietom, świat wyglądałby dziś zapewne inaczej. Komunizm zapewne opanowałby już w latach trzydziestych Europę, a może i świat. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby mógł przetrwać dłużej w wersji sowieckiej.
- Jeżeli prawdziwe są powyższe przesłanki to moja robocza hipoteza o zaliczeniu Bitwy Warszawskiej do osiemnastu najważniejszych bitew w dziejach świata jest weryfikowalna i chyba uzasadniona.